Wycieczki

Krystyna Ratasiewicz

Wycieczka do Instytutu Problemów Jądrowych i Instytutu Energii Atomowej w Świerku, 2009 r.

W dniu 19.II.2009 r. odbyła się wycieczka do Instytutu Problemów Jądrowych i Instytutu Energii Atomowej w Świerku, w ramach realizowanego projektu „Poznaj Wszechświat Dla Siebie".
W wycieczce brało udział 45 uczniów i 4 nauczycieli. Celem wycieczki było zapoznanie młodzieży z istotą jednego najpowszechniejszych zjawisk, jakim jest promieniotwórczość.
Program wycieczki obejmował:
1. Wykład ilustrowany pokazami nt."Promieniotwórczość, promienie α, β, γ."
2. Zwiedzanie wystawy „Odpady promieniotwórcze, problemy, rozwiązania."-przybliżająca problem powstawania, przetwarzania i składowania odpadów promieniotwórczych oraz pokazująca w jaki sposób jest on rozwiązany w Polsce i na świecie.
3. Instytut Energii Atomowej- gdzie młodzież zapoznała się z techniką reaktorową zwiedzając jedyny w Polsce reaktora jądrowy„ Maria „. Jest to reaktor doświadczalny, którego zadaniem jest wytwarzanie izotopów promieniotwórczych wykorzystywanych w medycynie. Zwiedzano również Laboratorium Badań Materiałowych, gdzie bada się wpływ promieniowania na materiały budujące elementy reaktora.
Wizyta w IPJ i IEA jest zachętą do dalszego pogłębiania wiedzy z zakresu fizyki i techniki jądrowej, bez której trudno zrozumieć pochodzenie i naturę Wszechświata.
Teresa Fedorowicz
Czytaj dalej...

Wycieczka do Berlina 21-24.10.2008 r.

Od 21 do 24 października klasy II E, II B, I A i jeden przedstawiciel klasy I B uczestniczyły w wycieczce do Niemiec wraz z opiekunami, panią: Ewą Zaniewską, Barbarą Kalinowską, Małgorzatą Łupińską i Krystyną Ratasiewicz.
Spod szkoły wyjechaliśmy o bardzo wczesnej porze. Wszyscy zaspani i nieco nieprzytomni stawiliśmy się na zbiórkę o 4.45, po czym wsiedliśmy do autokaru i wyruszyliśmy do Torunia. Dojechaliśmy tam około godziny 12.00. W planach mieliśmy zwiedzanie Starego Miasta z pomnikiem Mikołaja Kopernika, słynnej Krzywej Wieży, ruin zamku krzyżackiego, średniowiecznych murów obronnych i wielu innych zabytków. Był również czas wolny, który większość z nas spożytkowała między innymi na zakupienie toruńskich pierników. Z Torunia wyjechaliśmy około godziny 17 i wyruszyliśmy do Mierzyna. Tam zakwaterowaliśmy się w Centrum Biznesu i Rekreacji i po obiadokolacji rozeszliśmy się do swoich pokoi.
Następnego dnia wstaliśmy bardzo wcześnie. O 7.30 zjedliśmy śniadanie, a już o 8 się wykwaterowaliśmy i wyjechaliśmy z hotelu (choć ze względu na dość specyficzne warunki nie wiem czy można to miejsce tak do końca nazwać hotelem :]). Dzień drugi obejmował wyjazd do Berlina. Był to dla nas dzień pełen wrażeń. Już po kilkudziesięciu minutach jazdy zepsuł się nasz autokar. Staliśmy przeszło dwie godziny wśród pól na jednym z wielu w Polsce - przystanku PKS. Po tym długim, aczkolwiek integrującym, okresie oczekiwania przesiedliśmy się ze wszystkimi bagażami do innego autokaru, który dowiózł nas za granicę Polską. W Niemczech czekał na nas już następny, którym dojechaliśmy do Berlina. Ze względu na utratę rachuby czasu trudno jest ocenić, o której byliśmy na miejscu... Zwiedziliśmy między innymi Bramę Brandenburską, Wyspę Muzeów oraz gmach Reichstagu. Późnym wieczorem wyjechaliśmy z Berlina i ruszyliśmy w stronę granicy. Po jej przekroczeniu po raz kolejny przesiedliśmy się do innego autokaru. Tym razem był to już nasz naprawiony autokar, którym późna porą dojechaliśmy do hotelu w Rzepinie. Na miejscu okazało się, że ciągłe przesiadki spowodowały zniknięcie dwóch rzeczy dziewczyn z II B. Oli zginęła torba ze wszystkimi rzeczami a Izie telefon. Iza odzyskała telefon jeszcze tego samego dnia. Ola niestety swoja torbę - dopiero we wtorek po powrocie do Białegostoku.
Trzeciego dnia po śniadaniu ponownie wyruszyliśmy do Niemiec. Najpierw pojechaliśmy do Berlina w celu wejścia na słynną wieżę telewizyjną, gdzie z tarasu widokowego oglądaliśmy panoramę miasta, po czym ruszyliśmy w drogę do Poczdamu. Tam zwiedziliśmy dwór Cecilienhof (miejsce podpisania Układu Poczdamskiego) oraz ogromny kompleks parkowo–pałacowy Sanssouci obejmujący m.in. Pałac Sanssouci, Nowy Pałac i Domek Japoński. Po zakończeniu zwiedzania ruszyliśmy w drogę powrotną do Polski. To nie był jednak koniec atrakcji. Po drodze wstąpiliśmy do jednego z największych centrów handlowych w Niemczech, gdzie spędziliśmy trochę czasu wolnego. Po zakupach wyruszyliśmy do Mierzyna na obiadokolację i nocleg.
Czwartego i ostatniego już dania wyjechaliśmy w drogę powrotną. Plan dnia przewidywał zwiedzanie Kórnika, gdzie odwiedziliśmy zamek Działyńskich z bogatą biblioteką oraz największy w Polsce ogród dendrologiczny. Następnie odwiedziliśmy Wrześnię, gdzie zjedliśmy obiad, a potem już ostatecznie ruszyliśmy do Białegostoku.
Na zakończenie chciałabym podziękować Paniom Zaniewskiej, Łupińskiej, Ratasiewicz oraz Kalinowskiej, z którymi bardzo przyjemnie spędziliśmy czas i bez których nie byłoby tej wycieczki. Pozwolę sobie również powiedzieć, że pomimo „ciekawych" aranżacji wnętrz jednego z hoteli, prześladującego nas pecha oraz naszego przewodnika po Niemczech, który swym donośnym głosem zawsze budził nas w najbardziej nieoczekiwanych momentach, wszyscy jesteśmy szalenie zadowoleni z całej wycieczki.
Urszula Szulc
Czytaj dalej...

Wycieczka w Bieszczady klasy Ib i Ic - czerwiec 2008

W dnich 2–5 czerwca 2008r. uczniowie z klas Ib i Ic, wraz z opiekunami p. Barbarą Kalinowską, p. Marianną Pyć oraz p. Urszulą Jaworską, odbyli pełną wrażeń wycieczkę w Bieszczady.
Dzień pierwszy:

Z Białegostoku wyjechaliśmy w poniedziałek spod naszego LO około 6.00 rano. Czekała nas wielogodzinna jazda. Planowo została ona urozmaicona zatrzymaniem się w Kazimierzu nad Wisłą w celu zwiedzania miasta. Dotarliśmy tam około godziny 11.00. Nasz przewodnik opowiedział nam nieco o Kazimierzu, zwiedziliśmy miasto, zobaczyliśmy ruiny zamku oraz basztę.. Po wyjeździe z Kazimierza ruszyliśmy w Bieszczady, gdzie dotarliśmy około 20.00. Zakwaterowaliśmy się w naszym hotelu w Myczkowie, zjedliśmy obiado–kolację i po wspólnym spacerze poszliśmy spać.

Dzień drugi:

Następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy w góry. Zanim dotarliśmy na szlak zwiedziliśmy Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Około 11.30 przyjechaliśmy na miejsce, od którego mieliśmy zacząć naszą wspinaczkę na Tarnicę. Droga była dość wyczerpująca, ale piękne widoki rekompensowały nam zmęczenie. Na szczyt dotarliśmy nieco przed 17.00 i po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy w drogę powrotną. Po powrocie do naszego hotelu mimo zmęczenia zorganizowaliśmy wspólne ognisko z kiełbaskami, gitarą i ogniskowymi piosenkami.
Dzień trzeci:

Następny dzień był pełen wrażeń. Zwiedziliśmy bardzo dużo ciekawych miejsc. Wyruszyliśmy zaraz po śniadaniu. Zaczęliśmy od zwiedzania Cisnej i zapory na Jeziorze Solińskim, gdzie wiele dowiedzieliśmy się o niej od naszej pani przewodnik. Kolejna atrakcją był rejs statkiem po jeziorze, po którym udaliśmy się do miejscowego rzeźbiarza, który opowiedział nam wiele o prawdziwie magicznej atmosferze Bieszczad. Następnie odwiedziliśmy cmentarz, na którym spoczywają żołnierze polegli w tamtych okolicach w czasie II wojny światowej, oraz miejsce śmierci generała Świerczewskiego w Baligrodzie. Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy tamtego dnia był klasztor nazaretanek. Był on miejscem internowania kardynała Stefana Wyszyńskiego od 27 października 1955 do 26 października 1956. Po zwiedzeniu klasztoru wróciliśmy do hotelu..

Dzień czwarty:

Ostatniego dnia, w czwartek, wyruszyliśmy bardzo wcześnie, ponieważ oprócz długiego powrotu mieliśmy przed sobą również zwiedzanie zamku w Łańcucie. Do Łańcuta dotarliśmy po 9.00. Zwiedziliśmy wnętrze zamku (było przepiękne, ale niestety zdjęć nie mamy) oraz oranżerię i park, które również należą do zespołu budynków zamku. Po zakończeniu zwiedzania mieliśmy czas wolny, po czym pojechaliśmy na obiad do restauracji „Bogdanka”. Zaraz po obiedzie wyruszyliśmy w drogę do Białegostoku. Na miejsce dojechaliśmy około 21.00.
Wycieczkę zaliczamy do jak najbardziej udanych. Dużo się działo i świetnie spędziliśmy czas, a wszystko to dzięki pani Kalinowskiej, pani Pyć oraz pani Jaworskiej, którym serdecznie dziękujemy.
Oby takie wycieczki zdarzały się częściej!
Czytaj dalej...

Log in