Zapraszamy do lektury. Sztuka myślenia „Nie nauczą mnie niczego kwiatki…”

Dzwonek na lekcje. Przed nami 45 minut wspólnie spędzonego czasu.
Albo uczniowie będą ziewać i co chwilę zerkać na zegarek, albo czas minie w okamgnieniu i poczują niedosyt nauki.
Jak nauczyć myślenia uczniów, które będzie sprzyjać zdobywaniu wiedzy, a zajęcia w szkole na poszczególnych lekcjach dostarczą im i nauczycielom przyjemności zgłębiana odpowiedzi na trudne i łatwe pytania.
Myślenie ma  swoją metodologię. Światowi liderzy w tej dziedzinie Edward de Bono oraz Peter Sternberg opracowali wiele ciekawych narzędzi myślenia. Są one opisane na portalu edukacyjnym EDUNEWS.Pl. Między innymi autorka artykułu  psycholog Małgorzata Taraszkiewicz, wymienia: Strategię Słonia, Zoom, czyli rozwiązania przybliżone, Upraszczanie problemów, Optymalizację, czyli… tworzenie lepszych rozwiązań.
Nazwy może brzmią abstrakcyjnie, ale treści informacyjne są bardzo przydatne i interesujące dla nauczycieli poszukujących sposobów, by pobudzać uczniów do myślenia na zajęciach.
Nauczyciel, który z pasją traktuje swoją pracę i chce "porwać uczniów" powinien pamiętać, że „uczeń  ma prawo do niewiedzy, nieumiejętności, braków i luk. Odpowiednio wyrażona akceptacja dla niewiedzy ucznia – paradoksalnie zachęca go do nauki!". Mało tego- sprzyja samodzielnemu myśleniu uczniów i ich wiary w to, że wszystko jest możliwe, że mogą się tego  nauczyć. Nauczyciel powinien pozwalać na zadawanie pytań. U podstaw tej metody leży zasada  Sokratesa - „Bezmyślnym życiem żyć człowiekowi nie warto".   Zagadnienie, którym zajmował się filozof, to sztuka myślenia i prowadzenia dyskusji. Korzystając z "metody sokratycznej" Platon, uczeń Sokratesa, utworzył Akademię, w które uczył sztuki twórczego i samodzielnego  myślenia, sztuki sporów, analizowania problemów i niezależności stawiania sądów. Takie podejście do nauki, jest według filozofa  podstawą  mądrego życia, które wyznaczają ideały - prawda, piękno i dobro. Warto pamiętać, że filozof zalecał dążyć do zdobywania wiedzy poprzez  rozmawianie. Wierzył, że najwięcej nauczymy się od innych ludzi, w trakcie prowadzenia dialogu z nimi. Był przekonany, że poprzez dyskusję i zadawanie pytań najszybciej dociera się do wiedzy: „Nie nauczą mnie niczego kwiatki, czy drzewa, lecz tylko drugi człowiek”. 
Dyskusja jest też świetnym sposobem na poznanie samego siebie.  Sokrates wierzył, że prawda tkwi w ludziach od momentu ich narodzin. Dlatego pomagał jej się „narodzić” w rozmowach z innymi i zalecał swoim uczniom rozmowę. Konfrontacja z innym sprzyja  kształtowaniu światopoglądu. Tworzy się też szczególnie ważna więź między uczniem a nauczycielem. 
Nasza edukacja składa się z wielu form nauki. Sokrates już dawno o tym mówił.
Jego podejście opierało się na kształtowaniu samodzielnego myślenia, gdzie nic nie jest narzucane i nie ma gotowych odpowiedzi. Ważne  są pytania i próba poszukiwania odpowiedzi. Filozof kierował się delficką zasadą „poznaj samego siebie”. A więc? Czy ten model sprawdza się we współczesnej edukacji? Myślę, że znajduje potwierdzenie. Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało podstawowe kierunki realizacji polityki oświatowej państwa w roku szkolnym 2018/2019. Wśród nich jest między innymi „kształcenie rozwijające samodzielność, kreatywność i innowacyjność uczniów”.
Autorefleksja uczniów i nauczycieli, indywidualne odkrywanie własnych możliwości na zajęciach lekcyjnych jest jednym z dobrych  sposobów na intelektualne przebudzenie obu stron. Kontakt nauczyciela z uczniem oparty na wymianie doświadczeń, przedstawianiu własnego sposobu myślenia, własnych poglądów na różne zagadnienia, rozmowie, gdzie każdy może wyrazić siebie będzie dobrą drogą do nauki, w której istotną rolę odegra empatia.
Wieża Babel wzbogaca. Warto więc uczniom i sobie pozwolić, by być jak Sokrates, nawet jeśli miałaby być to droga z górki i pod górkę – najważniejsze żeby była kreatywna.
Maryla Boćkowska
III Liceum Ogólnokształcące
im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
w Białymstoku


 

Log in